Zaczelismy wakacje :-) Piereszy etap, wycieczka campervanem ( nie wiem czy razem czy osobno sie to pisze) do Cairns. Po drodze noclego na parkingu a raczej takim ogolnodostepnym "biwaku" w Gin Gin. Fajne te nazwy maja tutaj, wczoraj zajechalismy do Emu Park przez Marlborough na plaze, tam obiad, zbieranie muszelek(nawet znalazlam kawalek korala I juz schowalam do portfela na pamiatke ). Niestety w oceanie nalot jellyfish wiec bez pianki chyba nie ma co myslec o kompieli. Droga ciagnie sie w nieskonczonosc, a po lewej stronie na poboczu leza potracone kangury I zaczynam miec wrazenie ze tutejsi kierowcy ciezarowek graja w GTA VI : Kangaroo challenge ;-) ;-) dzisiaj Arlie Beach I rybki I basen :-) foto z mojej kochanej kom. wiec jakosc jest zapewne powalajaca;-)
Buziaki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz