poniedziałek, 23 lutego 2015

Kochani.....

Już prawie gotowa do wylotu jestem :-) moja walizka niestety nie :-(  jednak w Australii więcej nabyłam niż zgubiłam ;-) mam jeszcze troszkę czasu żeby z nia powalczyć i może jednak uda się ja odchudzić do tych 23kg .... Jak nie to będzie klops.... Dzisiaj pozegnalna laksa z kaczka u szwagra w pracy, zaraz po dziecko na tance, jutro jeszcze tylko fryzjer żeby ladnie wygladac w samolocie ;-) i to będzie chyba koniec mojej przygody z Australia, przynajmniej na jakiś czas.....  Smutno wyjezdzac, ale za to milo wracac. Jedna noga chce już do domku, druga z checia by jeszcze została na jakiś czas.... ale zobaczymy nie ma co się lamac, przecież to "tylko" drugi koniec swiata ;-)

Buziaczki i do usłyszenia już z Londynu :-*

piątek, 13 lutego 2015

Kochane Rupnikowe zarazki ....
Postanowilam skompletowac Wam liste rzeczy, ktorych absolutnie musicie sprobowac po przylocie tutaj.... O kompieli w oceanie wspominac nie bede bo to oczywista oczywistosc ;-)
 
 
 
 
Must have dla AUSSIE ;-) 

I tak na sniadanko polecam kanapke z bialego gnieciucha (czyt. chleb) z Vegemitem ;-)
 
 
 
 

Albo na slodko wersja de lux Rasin toast z tostera z maselkiem....
 
 
 
 
 

Na lunch Vietnamska kanapka z kolendra I cos w rodzaju pasztetu, albo sushi... Najlepiej sashimi czyli surowizne z king fisha albo tunczyka (u Nas jednak ciezko o SWIEZA dobra rybke)
 
 
 
 

Na obiad Meat pie,
 
 
 
 
 a na deser Tim-tamy, albo M&Msy ananasowe lub malinowe;-)
Koniecznie musicie zjesc lody Connoisseur cookies&cream   !! (Moje ulubione)
 
 
 
 
 
 
 
 

Na kolacje polecam wszelkie owoce morza czyt. Krewetki w sosie czosnkowym, ostrygi (surowe albo zapiekane ze smietana albo z tabasco), squida z grilla no I kalmary. Mogą być pierożki Goyza na parze obowiązkowo z sosem sweet chilli
 
 
 
 
 

Zostal jeszcze steak z kangura, baranina, no I oczywiscie krowa w kazdej postaci... ;-)
Ta krowka najlepiej smakuje do piwka 
 
Jeżeli chodzi o napoje to ten kartonik urywa dupe....
schłodzony na kaca, albo po wysiłku po prostu rewelacja !!!!!!
 
 
"Herbatka z kulkami" tez daje rade !!! Nie mam zielonego pojęcia z czego sa te kulki ale chinczycy potrafią robic takie czary-mary i czasem lepiej pozostać w blogiej nieswiadomosci ;-) 
 
 
 
Buziaki 

wtorek, 3 lutego 2015

Wieczorny spacerek po Cronulla Beach a dokladnie po Wanda. Siadlam na laweczce popatrzylam w ocean( a moze morze) I dotarlo do mnie , ze za trzy tyg. Wylatuje do domku.....

Nawet nie wiem kiedy te pol roku minelo raz dwa I po sprawie....

P.s. Rupniki zazdroszcze Wam.... ;-)

  Buziaki

niedziela, 11 stycznia 2015

Leniwa, deszczowa niedziela wiec czas na szopsy.... Bondi Junction zaliczone :-) juz chyba wszystkie centra handlowe w Sudney zaliczone ;-) teraz czas na oszczedzanie ;-)

niedziela, 4 stycznia 2015

Piatkowo- sobotnio - niedzielne zmagania z laweczka :-) ale za to jaka nagroda :-) mysle, ze zasluzylismy ze szwagrem w pelni ;-)

I oczywiscie nie bylibysmy soba gdybysmy nie robili o 12 w poludnie w 40° upale :-)

  Buziaki

niedziela, 28 grudnia 2014

Jestem gotowa do powitania nowego roku :-) jedziemy w busz wiec zasiegu moze nie byc.... Wszystkim zycze szampanskiej zabawy a zdzwonimy sie po moim powrocie do cywilizacji :-)

BUZIAKI moi kochani :-)