piątek, 13 lutego 2015

Kochane Rupnikowe zarazki ....
Postanowilam skompletowac Wam liste rzeczy, ktorych absolutnie musicie sprobowac po przylocie tutaj.... O kompieli w oceanie wspominac nie bede bo to oczywista oczywistosc ;-)
 
 
 
 
Must have dla AUSSIE ;-) 

I tak na sniadanko polecam kanapke z bialego gnieciucha (czyt. chleb) z Vegemitem ;-)
 
 
 
 

Albo na slodko wersja de lux Rasin toast z tostera z maselkiem....
 
 
 
 
 

Na lunch Vietnamska kanapka z kolendra I cos w rodzaju pasztetu, albo sushi... Najlepiej sashimi czyli surowizne z king fisha albo tunczyka (u Nas jednak ciezko o SWIEZA dobra rybke)
 
 
 
 

Na obiad Meat pie,
 
 
 
 
 a na deser Tim-tamy, albo M&Msy ananasowe lub malinowe;-)
Koniecznie musicie zjesc lody Connoisseur cookies&cream   !! (Moje ulubione)
 
 
 
 
 
 
 
 

Na kolacje polecam wszelkie owoce morza czyt. Krewetki w sosie czosnkowym, ostrygi (surowe albo zapiekane ze smietana albo z tabasco), squida z grilla no I kalmary. Mogą być pierożki Goyza na parze obowiązkowo z sosem sweet chilli
 
 
 
 
 

Zostal jeszcze steak z kangura, baranina, no I oczywiscie krowa w kazdej postaci... ;-)
Ta krowka najlepiej smakuje do piwka 
 
Jeżeli chodzi o napoje to ten kartonik urywa dupe....
schłodzony na kaca, albo po wysiłku po prostu rewelacja !!!!!!
 
 
"Herbatka z kulkami" tez daje rade !!! Nie mam zielonego pojęcia z czego sa te kulki ale chinczycy potrafią robic takie czary-mary i czasem lepiej pozostać w blogiej nieswiadomosci ;-) 
 
 
 
Buziaki 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz